Hej, hej,
fajnie, że tu wpadła(e)ś. Nazywam się Emilia.
Od 2007 roku moim wiernym towarzyszem jest aparat. Fotoreportaż i portret to moje ulubione formy wyrazu. Dlatego chętnie ujmę Twoją niepowtarzalność w kadrze albo Twojego wydarzenia czy uroczystości.
Mieszkam w Warszawie, ale chętnie jeżdżę w inne strony.
fajnie, że tu wpadła(e)ś. Nazywam się Emilia.
Od 2007 roku moim wiernym towarzyszem jest aparat. Fotoreportaż i portret to moje ulubione formy wyrazu. Dlatego chętnie ujmę Twoją niepowtarzalność w kadrze albo Twojego wydarzenia czy uroczystości.
Mieszkam w Warszawie, ale chętnie jeżdżę w inne strony.
Od dziecka moją pasją była gra w ⚽️ piłkę nożną.
Muszę pochwalić swoją drużynę, że gdy miałam 11/12 lat zdobyłyśmy mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski. 🥇🥈
A co do fotografii. 📸 Przyszła na nią kolej w gimnazjum. Na początku długo byłam samoukiem, ale splot wydarzeń sprawił, że o wiele wcześniej niż przewidziałam zajęłam się fotografią i filmem bardziej na poważnie i wpadłam pod skrzydła profesjonalistów.
W ramach moich MISHu - moich międzywydziałowych studiów na Uniwersytecie Warszawskim 📖📚 studiowałam trochę psychologii i kulturoznawstwa, ale przede wszystkim fotografię na Wydziale Dziennikarstwa.
Zrobiłam licencjat o amatorskiej piłce nożnej kobiet, a magisterkę pisałam o terapeutycznej roli fotografii.
Muszę pochwalić swoją drużynę, że gdy miałam 11/12 lat zdobyłyśmy mistrzostwo i wicemistrzostwo Polski. 🥇🥈
A co do fotografii. 📸 Przyszła na nią kolej w gimnazjum. Na początku długo byłam samoukiem, ale splot wydarzeń sprawił, że o wiele wcześniej niż przewidziałam zajęłam się fotografią i filmem bardziej na poważnie i wpadłam pod skrzydła profesjonalistów.
W ramach moich MISHu - moich międzywydziałowych studiów na Uniwersytecie Warszawskim 📖📚 studiowałam trochę psychologii i kulturoznawstwa, ale przede wszystkim fotografię na Wydziale Dziennikarstwa.
Zrobiłam licencjat o amatorskiej piłce nożnej kobiet, a magisterkę pisałam o terapeutycznej roli fotografii.
Stworzyłam wtedy sporo projektów fotograficznych i tworzę nadal.
Współorganizowałam festiwal filmowy 🎥 " Złote Kalesony" - amatorski, ale na naprawdę wysokim poziomie.
Robiłam fotosy na 📽 dużym i małym planie filmowym.
Robiłam zdjęcia dla niezwykłego 🎭 "Teatru Bezdomnych".
Towarzyszyłam fotograficznie i czasem też filmowo już wielu osobom i instytucjom (nie pytajcie, ile terabajtów zdjęć mam na swoich dyskach zewnętrznych 😅). Starałam się jak najwierniej zobrazować wydarzenia, które były dla nich, a przez to i dla mnie, ważne.
Na tej stronie chętnie podzielę z Wami się historiami tych osób - par młodych, nowoochrzczonych i ich rodzin, aktorów niezwykłych teatrów i filmów, uczestników naprawdę ciekawych wydarzeń.
Serdecznie zapraszam do wspólnej fotograficznej przygody!
PS
Gdyby przyszło nam spotkać się na Waszej rodzinnej uroczystości w kościele, wiedzcie, że mam ukończony kurs liturgiczny, więc znam swoje miejsce i jak to nazywam, "choreografię". To dobra informacja dla księży z danej parafii, którzy będą wiedzieli, że mam szacunek dla liturgii i wiem, że jako fotograf nie jestem tam najważniejsza. A także dla Was, bo nie zdarzy się, że któryś z księży z powodu braku takiej legitymacji liturgicznej nie wpuściłby mnie z aparatem na mszę.
Zresztą sama jestem wierząca, jako wychowanka duszpasterstw dominikańskich znam i doceniam wagę liturgii.
Stworzyłam wtedy sporo projektów fotograficznych i tworzę nadal.
Współorganizowałam festiwal filmowy 🎥 " Złote Kalesony" - amatorski, ale na naprawdę wysokim poziomie.
Robiłam fotosy na 📽 dużym i małym planie filmowym.
Robiłam zdjęcia dla niezwykłego 🎭 "Teatru Bezdomnych".
Towarzyszyłam fotograficznie i czasem też filmowo już wielu osobom i instytucjom (nie pytajcie, ile terabajtów zdjęć mam na swoich dyskach zewnętrznych 😅). Starałam się jak najwierniej zobrazować wydarzenia, które były dla nich, a przez to i dla mnie, ważne.
Na tej stronie chętnie podzielę z Wami się historiami tych osób - par młodych, nowoochrzczonych i ich rodzin, aktorów niezwykłych teatrów i filmów, uczestników naprawdę ciekawych wydarzeń.
Serdecznie zapraszam do wspólnej fotograficznej przygody!
PS
Gdyby przyszło nam spotkać się na Waszej rodzinnej uroczystości w kościele, wiedzcie, że mam ukończony kurs liturgiczny, więc znam swoje miejsce i jak to nazywam, "choreografię". To dobra informacja dla księży z danej parafii, którzy będą wiedzieli, że mam szacunek dla liturgii i wiem, że jako fotograf nie jestem tam najważniejsza. A także dla Was, bo nie zdarzy się, że któryś z księży z powodu braku takiej legitymacji liturgicznej nie wpuściłby mnie z aparatem na mszę.
Zresztą sama jestem wierząca, jako wychowanka duszpasterstw dominikańskich znam i doceniam wagę liturgii.